Miesięczne archiwum: Czerwiec 2015

Fajerwerki z głową

Niektórzy  nie wyobrażają sobie świętowania ważnych wydarzeń bez pomocy fajerwerków. Podczas przywitania Nowego Roku wiele osób tylko czeka na pokazy sztucznych ogni. Wychodzimy przed domy, aby móc podziwiać pokazy fajerwerków w gronie najbliższych osób, w otoczeniu wizualnych majstersztyków. Mimo gorących nastrojów, przypływy emocji i alkoholu, który krąży w naszej krwi, nie można stracić głowy. Podczas sylwestrowych szaleństw nie można zapomnieć o bezpieczeństwie, ponieważ na drugi dzień możemy tego żałować. Nie mamy na myśli alkoholowego kaca, ale pobytu w szpitalu, jeśli nieumiejętnie posługiwaliśmy się fajerwerkami.

3712877823_c6c7427002_zNie polecamy kupować sztucznych ogni na podejrzanych stoiskach, bazarach, targach, gdyż nie mamy do końca pewności, jakiego są pochodzenia. Podczas zakupów należy zwrócić uwagę, czy obudowa nie ma żadnych mechanicznych wad, czyli pęknięć czy wgnieceń. Nie może również ze środka wydobywać się mieszanina pirotechniczna. Wszystkie składniki muszą być ze sobą odpowiednio połączone, a lont powinien być właściwe zabezpieczony za pomocą specjalnego opakowania czy osłony (zazwyczaj koloru pomarańczowego). Jeżeli nie jesteśmy do końca przekonani, czy lont jest odpowiedniej długości, wtedy lepiej zrezygnować z odpalania.

Pod żadnym pozorem nie pozwalajmy dzieciom odpalać, tłumacząc im zagrożenia, jakie mogą z tego faktu wyniknąć i jeśli będą większe wtedy w pełni będą korzystali z rożnych efektownych materiałów pirotechnicznych. Podczas zakupów sprawdzajmy także termin ważności, jednocześnie czytając instrukcję, która musi być umieszczona. Tam zostaniemy poinformowani o sposobie odpalania czy istotnych ostrzeżeniach.

2e795f_aae62500ba6729ae5a2b1854e9027f04Zanim zdecydujecie się na odpalenie fajerwerków, niezbędne jest sprawdzenie, czy w wybranym miejscu jest to dozwolone. Nie można bagatelizować ograniczeń, które zostały zastosowane z ważnych powodów. Niedopuszczalne jest używanie sztucznych ogni w domu, a nawet na balkonie. Jeśli za pierwszym razem petarda nie odpaliła, wtedy zaniechajmy dalszych prób ze względów bezpieczeństwa. Po podpaleniu lontu jak najszybciej odrzućmy ją od siebie, z daleka od innych osób. Podczas odpalania nie trzymajmy petardy blisko twarzy, minimalizując jakiekolwiek zagrożenie. Jeśli zakupiliśmy sztuczne ognie umieszczone na kiju, wtedy lepiej nie trzymać ich w ręce. Polecamy wykorzystanie do tego celu butelki.

Absolutnie zabronione jest pochylania nad ładunkiem. Należy stanąć z boku i trzymać źródło ognia w wyciągniętej ręce. Podczas zabaw z fajerwerkami, należy myśleć nie tylko o dobrej imprezie i wspaniałych efektach wizualnych, ale również o zdrowiu współtowarzyszy zabawy. Jeśli nie zastosujemy się do instrukcji, wtedy musimy liczyć się z poważnymi konsekwencjami np. w postaci amputacji ręki czy oparzeń. Jeśli zachowamy zimną krew, odpalanie fajerwerków jest zupełnie bezpieczne, zwłaszcza, jeśli zakupimy je o sprawdzonego sprzedawcy.

Pozdrawiamy, Pirotechnik.pl

Jak powstają sztuczne ognie?

Jesteście świadkiem pokazów fajerwerków, obserwujecie rewelacyjne sztuczne ognie przy okazji ważnych wydarzeń, takich jak przyjście Nowego Roku. Pewnie nieraz zastanawialiście się, w jaki sposób otrzymywany jest taki efekt. Jakie związki chemiczne muszą zajść, aby powstał taki wizualny majstersztyk. Najważniejsze, żeby były bezpieczne dla użytkowników, a więc muszą wybuchnąć na niebie.

pictZaczniemy od tego, że należy podpalić lont jeszcze na ziemi, dopiero dzięki temu sztuczne ognie wędrują do góry, gdzie wybuchają. W międzyczasie dochodzi do spalania specjalnych substancji, które odpowiadają za efekt dźwiękowy. Zanim jednak nastąpi wspomniany wybuch, ogień musi przejść drogę z lontu do następnego ładunku, który musi zostać odpalony, by uzyskać oczekiwaną przez wszystkich eksplozję. Fajerwerki można śmiało porównać z armatami, gdyż w obu przypadkach następuje podpalenie lontu, z tą różnicą, że w armatach znajduje się zazwyczaj żeliwna lub kamienna kula, a w sztucznych ogniach następny ładunek. Czas się wydłuża ze względu na bezpieczeństwo odpalającego, który może nie mieć doświadczenia w tego typu „rozrywkach”.

A skąd bierze się cała paleta barw, która pojawia się na niebie? Duża w tym zasługa soli metali, które są spalane. Jeśli chcemy uzyskać jeszcze bardziej jaskrawe barwy, wtedy należy temperaturę należy zwiększać, wykorzystując do tego celu pyły aluminiowe bądź magnezowe. Niekiedy dochodzi nawet do 2100 stopni Celsjusza! Związki baru odpowiadają za powstanie zielonego koloru, strontu – czerwonego, natomiast sodu – żółtego. Pozostałe kolory, jak np. purpurowy czy fioletowy powstaje dzięki związkom strontu, które dodawane są do chlorku miedzi.

Pewnie czasem byliście pod wrażeniem zmieniających się kolorów już na niebie. Duża zasługa w tym warstw chemikaliów koloru czerwonego, a następnie zielonego, które pokrywają gwiazdki palące się na konkretny kolor. A jeśli chcielibyście dodatkowo uzyskać efekt dźwiękowy, wtedy należy odpowiednio zmieszać wspomniany pył magnezowy czy aluminiowy z nadchloranem potasu.

Pozdrawiamy, Pirotechnik.pl