Było już o fotografowaniu fajerwerków, to teraz czas na filmowanie, które wymaga nie tylko odpowiedniego sprzętu, ale solidnej porcji kreatywności i sprzyjających warunków atmosferycznych. Wideofilmowanie w tak wymagających warunkach – pod płaszczem ciemności – jest dużo łatwiejsze, jeśli kamera posiada dodatkowy tryb „ognie sztuczne”, ewentualnie można użyć trybu „scena”.

Profesjonaliści – pracujący dla hurtowni fajerwerków – zazwyczaj decydują się na ręczne ustawienia przysłony czy ostrości.
Podczas filmowania nie zalecamy korzystać z pełen automatyki – takie zdjęcia nigdy nie wychodzą dobrze, przeważnie są rozmyte, oślepiają, co ma bezpośredni związek ze zbieraniem przez obiektyw zbyt dużo światła. Zatem, w jaki sposób wyostrzyć obraz? Najlepiej ręcznie zmniejszyć otwór przysłony, zwracając uwagę na wartość przysłony, decydującą o ilości światła, które zostanie przepuszczony przez obiektyw na przetwornik kamery czy lustrzanki, coraz częściej wykorzystywanej do filmowania pokazów sztucznych ogni. Im większa liczba przysłony, tym mniejsza ilość przepuszczanego światła. Do wyboru mamy wartość przysłony: f1,0; 1,4; 2,0; 2,8; 4,0; 5,6; 8,0 czy 11,0.
W ostatnim czasie popularność zyskuje wykorzystywanie dronów, o czym możecie się przekonać po obejrzeniu tego krótkiego filmu.
Aby efekt końcowy był – tak jak na powyższym filmiku – powalający, konieczne jest ustawienie właściwej ostrości, pomijając tryb automatyczny. Dla autofokusa to zbyt wymagające zadanie. Potrzebuje zbyt dużo czasu, aby ostrość była odpowiednia. W tej sytuacji – po raz kolejny – nieoceniony okazuje się tryb manualny.
Jeśli nie kręcimy dronem, a kamerę ustawiamy na twardej – nie zawsze równej – powierzchni, wtedy niezbędna będzie pomoc statywu, którego brak mógłby – przy najmniejszym ruchu kamery – spowodować rozmycie obrazu, zwłaszcza, że przy ustawieniach ostrości drgania są nieuniknione.
Fajerwerki Blog
Kupujemy różne petardy. Niektórych pewnie fascynują spektakularne wybuchy, inni preferują niesamowite wizualne efekty, które można otrzymać np. po odpalaniu „wulkanu”, który jest ulubioną sylwestrową atrakcją przede wszystkim dzieci, który jednak mogą się jedynie przyglądać. Wulkan słynie z efektownej lawy, która unosi się nawet kilka metrów do góry. Wulkany oraz fontanny to nic innego jak wykonane z papieru tuleje, najczęściej w kształcie stożka, a wypełnione są mieszaniną pirotechniczną, która spalając daje wspaniały efekt. Wulkan powinien znajdować się równym podłożu, aby nie zdołał się przewrócić, gdyż może to spowodować przykry wypadek. Takie petardy odpalamy ustawieni z boku, zachowując odpowiednią odległość. Jeśli zdarzy się, że petarda nie wybuchnie, pod żadnym pozorem nie próbujmy odpalać jeszcze raz. Trzeba uzbroić się w cierpliwość.
Kolejny typ to motyle oraz bączki. 2 w 1. Połączenie efektów dźwiękowych i wizualnych. Najpierw wirują w powietrzu, kręcąc bączki, a następnie efektownie wybuchają.









Jeśli kupujemy ogólnie dostępne